Tu i Teraz: razy 10.000.

Utworzono: 06-02-2020

I kiedy marzę, to….

- wszystko wygląda zupełnie inaczej. Delikatne słowa wirują w przestrzeni, ubrania dopełniają projektowych wariacji, a radosne podejście do życia wnosi, to coś – „tajemniczego” – czyli magię. Zastygam. Patrzę. Oglądam obrazy. Odczuwam spokój ducha. Liryczność dnia podaje kartki papieru, które odbijają ślady atramentu.

I kiedy stawiam kroki, to….

- pokonuję drogę. Oglądam  drzewa, lasy, rzekę i znikam na masywnymi korami….dyskutuję  więc  z ukochaną  - matką naturą. A ona mówi: cisza ma imię na „S”, cisza, to – szczęście. A potem przychodzi Zachód Słońca i czerwone odbicie wnika w dalsze pragnienia  - namiastki Wiosny.  

I kiedy zasiadam do laptopa, to….

- literki wskakują na miejsce. Natchnienie popycha mnie do twórczości, a nowe perspektywy wróżą Arkadię. Tyle darów od losu, tyle unikalności tematów, tyle dobra.

I kiedy wiem, to jednak nadal się uczę, to…

- oczywiste stwierdzenie. Czytam. Badam. Analizuję. Wróżę nowe spojrzenie na technologiczne życie. Szybkość. Dźwięk. Precyzja. To idealne  perspektywy.

I kiedy zamykam oczy, to….

- widzę – myśli. One ubrane w sukienki, żakiety, chusty – wirują po świecie, gdzieś w przestrzeni. A potem dotykają ludzkich umysłów, bo….

- żyję:

Tu i Teraz!

 

 

Tu i Teraz: razy 10.000.
Tu i Teraz: razy 10.000.
Tu i Teraz: razy 10.000.
Tu i Teraz: razy 10.000.
Tu i Teraz: razy 10.000.
Tu i Teraz: razy 10.000.
Tu i Teraz: razy 10.000.
Tu i Teraz: razy 10.000.
Tu i Teraz: razy 10.000.
Tu i Teraz: razy 10.000.
Tu i Teraz: razy 10.000.
Tu i Teraz: razy 10.000.

Przejdź do góry strony